lista marzeń

Marzenia się spełniają.

Jak większość podróżników mamy swoje listy podróżniczych marzeń. Niektóre marzenia udało nam się już spełnić, inne nadal czekają na swoją kolej i na sprzyjającą promocję.

Do tej pory udało nam się:

  • Norweskie fiordy północnego Finnmarku (2007) oraz okolic Stavanger (2016) jadły nam z ręki 😉 (2007)
  • Odwiedzić św. Mikołaja w jego wiosce na kole podbiegunowym (2007)
  • zwiedzić Londyn (i to kilka razy)
  • zobaczyć bajkowy zamek Neuschwanstein (2009)
  • zwiedzić Islandię wzdłuż i wszerz (2010)
  • spędzić noc na pustyni (Jordania 2011)
  • zgubić się na klifach irlandzkiego wybrzeża (2012)
  • zobaczyć na żywo wyścig Formuły 1 (Monza 2012, Budapeszt 2015 i Red Bull Ring w Austrii 2019)
  • napić się herbaty na plantacji (Sri Lanka 2013)
  • zwiedzić Bali i “nakarmić” warany z Komodo (2012)
  • zobaczyć „Krzyk” (Oslo 2012)
  • zasolić się w Morzu Martwym (Jordania 2011)
  • świętować sylwestra na ulicach Tbilisi (2013/2014)
  • objechać dookoła estońską Saaremę (2014)
  • zobaczyć Andaluzję i Gibraltar (2015)
  • objechać Peloponez (2016)
  • zobaczyć Kanał Panamski (2017)
  • Przejechać się koleją zjednoczenia w Wietnamie (2019)

Nasze pozostałe wyprawy może i nie były powiązane ze spełnianiem konkretnych marzeń, ale okazały się równie niesamowite, jak te, które odbywały się pod hasłem “bo zawsze chcieliśmy”.

Są też marzenia, które uważamy za częściowo spełnione, np. Szkocja, Norwegia, Tajlandia czy zobaczenie zorzy polarnej. Ale chętnie je powtórzymy.

Nadal czekają na nas (kolejność przypadkowa, wszystkie równie chętnie):

  • Tajlandia, Kambodża – niekoniecznie w jednej podróży
  • Mjanma
  • Nowa Zelandia
  • Wyspy Owcze
  • Wielka Brytania, a szczególnie Szkocja i Walia
  • Chiny
  • Kalifornia i amerykańskie Parki Narodowe
  • Grenlandia
  • Sokotra
  • Botswana, Namibia i wodospady Wiktorii
  • wodospady Iguacu
  • Uluru i jeszcze trochę Australii
  • Katmandu + Lhasa
  • Istambuł i okolice jeziora Wan
  • Salar de Uyuni
  • Iran
  • Madera i Azory
  • Kamczatka
  • Svalbard
  • Kuba

i wiele innych, bo przecież takie listy nigdy się nie kończą…