Macedonia

DSC_0071

 

 

 

 

 

 

Kraj: Macedonia

Opisywany region: Pd-Zach – okolice jeziora Ochrydzkiego

Termin: 01.04.2014 – 05.04.2014

Trasa:

  • Loty: Warszawa Modlin (WMI) – Saloniki (SKG) / Skopje (SKP) – Sztokholm Skavsta (NYO) – Warszawa (WAW)
  • Przejazd na miejscu: Saloniki, Florina, Bitola, Ochryda, sv. Naum, Skopje

map

PRZED PODRÓŻĄ:

Wiza: brak (przynajmniej dla obywateli UE), można wjechać na dowód.

Szczepienia: brak wymaganych

Waluta: Dinar Macedoński, 100 MKD ± 7 PLN

Pogoda: Początek kwietnia to dobra pora na zwiedzanie południa Europy, w szczególności jeżeli naszym głównym celem jest oglądanie zabytków i podziwianie przyrody, a nie kąpiel i opalanie. Temperatury oscylują wokół 20° C w ciągu dnia, poranki i wieczory zdecydowanie chłodniejsze.

 Różnica czasu:

Macedonia jest w tej samej strefie czasowej co Polska. Przekraczając granicę Grecko-Macedońską trzeba pamiętać o przestawieniu zegarków. Strefa czasowa w Grecji:

  • UTC/GMT +2 (koniec października do końca marca)
  • UTC/GMT +3 (koniec marca do końca października).

 Noclegi:

  • Saloniki: Hotel Anessis: http://www.hotelanessis.gr/
    • Hostel leży w samym centrum Salonik, kilka minut spacerem od dworca kolejowego oraz kilkanaście minut spacerem wzdłuż portu do Białej Wieży. Hotel oferuje darmowe WiFi.
  • Ochryda: Joce Apartments: http://www.apartmanijoce.com.mk/ENindex.htm
    • W Ochrydzie jest mnóstwo pokoi do wynajęcia w prywatnych domach. Wszystkie nazywają się albo „Apartments” albo „Villa”. W tym przypadku bardzo sympatyczni i pomocni właściciele. Pan Joce, z wykształcenia historyk, z chęcią opowie o zabytkach Ochrydy i historii Macedonii. Lokalizacja trochę na uboczu (10 min spacerkiem od jeziora, 25 min od Monasteru Kaneo), ale dzięki temu w nocy jest cicho. Pokoje klimatyzowane i czyste.

Macedonia nie należy do czołówki najpopularniejszych kierunków wakacyjnych w Europie, jest raczej jest gdzieś na końcu takiej listy. Położona na północ od Grecji (silny konkurent w tej kategorii), sąsiadująca z Albanią, Serbią, Kosowem i Bułgarią i w dodatku bez dostępu do morza. Nie oznacza to jednak, że nie jest to kraj wart odwiedzenia. Brak natłoku turystów, piękne krajobrazy, sympatyczni ludzie, pyszna kuchnia i niskie ceny… To wszystko zachęca do chociaż krótkiego wypadu. Na taki właśnie się zdecydowaliśmy.

Dzień 1. Saloniki

Grecji jako kierunku na urlop raczej nie trzeba reklamować. Zabytki, plaże, krajobrazy, kuchnia… Jednak Saloniki to w naszej opinii nie jest miasto, na które warto byłoby poświęcać więcej niż kilka godzin. W okolicy jest mnóstwo pięknych miejsc jak chociażby półwysep Chalkidiki, riwiera Olimpijska, masyw Olimpu czy klasztory Meteora. Samo miasto niestety nie zachwyca.

Ponieważ dla nas Saloniki były punktem tranzytowym postanowiliśmy sprawdzić co drugie co do wielkości miasto Grecji ma do zaoferowania. Mieliśmy do dyspozycji niespełna 24 h między lądowaniem a pociągiem do Floriny następnego dnia.

Główną atrakcją architektoniczną miasta jest Biała Wieża, XVI-wieczna budowla, część dawnych fortyfikacji, wybudowana przez sułtana Sulejmana Wspaniałego. Wejściówka 3 euro. W środku znajduje się muzeum kultury bizantyjskiej, niestety większość informacji jest tylko po grecku. Ze szczytu wieży rozpościera się bardzo przyjemny widok na miasto oraz port. Okolice Białej Wieży to także popularne miejsce spotkań greków. U podnóża można spotkać osoby czytające książkę przy pięknej pogodzie, prowadzące ożywione dyskusje, dzieci grające w piłkę a także pary staruszków trzymające się za ręce. Dalej w kierunku portu ciągnie się bulwar. To przyjemny deptak i jednocześnie ścieżka rowerowa. Wzdłuż bulwaru, po drugiej stronie ulicy, znajdują się liczne knajpki i kawiarnie. Jako że Saloniki to miasto akademickie, liczna lokalna i międzynarodowa młodzież wykształciła „kulturę kawiarnianą”. Ilość kafejek i kawiarenek w Salonikach jest doprawdy imponująca. Zimna kawa Frapé, ciasteczko i widok zachodzącego słońca nad portem w Salonikach to idealne zwieńczenie dnia.

DSC_0022

Biała Wieża, Saloniki

Generalnie kuchnia to jedna z tych rzeczy, którymi Grecja zachwyca. Będąc w Grecji nie sposób nie spróbować „sałatki greckiej”, która w przeciwieństwie do jej polskiej wariacji nie jest serwowana z sałatą. Pyszne soczyste pomidory, ogórki i zniewalający ser feta, w połączeniu z kompozycją przypraw i ziół sprawiają, że za lokalną kuchnią będziemy tęsknić jeszcze długo po powrocie. Souvlaki, sos tzatziki… długo można by wymieniać 🙂

W centralnej części Salonik warte uwagi są jeszcze Łuk i Mauzoleum (znane jako Rotunda). Łuk został zbudowany między 298 a 299 r. n.e. aby upamiętnić zwycięstwo Galeriusza nad Sasanidzkimi Persami i zajęcie ich stolicy Ktezifonu w 298 roku. Niegdyś bogato zdobiony Łuk nadal robi wrażenie choć obecnie zachowały się tylko jego resztki. Rotunda została wybudowana około 304 roku. Miała być grobem cesarza Galeriusza jednak ten zginął w Persji. Mauzoleum zostało zamienione na kościół Św. Jerzego.

Dzień 2. Przejazd nad Jezioro Ochrydzkie

Brak bezpośrednich lotów z Polski do Macedonii powoduje, że aby się tam dostać trzeba trochę pokombinować. Od pewnego czasu lotnisko w Skopje jest obsługiwane przez węgierskie tanie linie lotnicze WizzAir. Można się tam dostać z przesiadką m.in. w Londynie, Brukseli, Frankfurcie, Paryżu, Mediolanie i wielu innych. My na lotnisko przesiadkowe wybraliśmy Sztokholm (ze względu na dogodne godziny przesiadek). To jednak była nasza droga powrotna. Do Macedonii wjechaliśmy od strony Grecji.

Przedostanie się z Grecji do Macedonii nie jest takie proste jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Wszystkie międzynarodowe połączenia kolejowe z Grecji zostały zawieszone ze względu na kryzys. Jedyne polaczenie autobusowe między oboma krajami odbywa się na trasie Saloniki – Skopje (codziennie, 4-5h, 15 EUR). Jednak nasz cel podróży do jezioro Ochrydzkie, zatem droga przez Skopje byłaby mocno okrężna. Można jednak dojechać koleją do Floriny (3x dziennie, 10 EUR, rozkład do sprawdzenia tutaj: https://tickets.trainose.gr/dromologia/) i poszukać transportu do odległej o 35 km Bitoli, która znajduje się już po Macedońskiej stronie. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że greccy taksówkarze niechętnie pokonują tę trasę i mocno przycinają na turystach. Nie wspominając o fakcie, że pod hasłem Macedonia grek rozumie historyczną nazwę regionu, a nie samodzielne państwo. Te grecy nazywają Skopja lub FYROM (Former Yugoslav Republic of Macedonia). Macedońscy taksówkarze już takich problemów nie mają. Wujek Google zawsze służy namiarami na takie osoby. Dymitar czekał na nas na dworcu we Florinie i za 25 euro zawiózł nas do Bitoli. Przekroczenie granicy trwało moment i obyło się nawet bez pieczątki w paszporcie.

Nasz kierowca wysadził nas na dworcu autobusowym w Bitoli skąd już za 10 min miał odjeżdżać autobus do Ochrydy. Idealnie. Jest tylko jeden mały szkopuł… nie mamy lokalnej waluty. Za bilety na dworcu nie można zapłacić kartą, bankomatu na dworcu także nie było, kantoru także nigdzie w zasięgu wzroku (choć ten ostatni i tak by nam się nie przydał bo założyliśmy, że wyciągniemy pieniądze z bankomatu). Następny autobus był za godzinę, więc udaliśmy się na spacer w poszukiwaniu bankomatu. W zasadzie to dobrze się złożyło, bo okazało się, że Bitola to bardzo przyjemne miasto. Położone nad rzeką Dragor i otoczone masywem gór Baba z dominującym szczytem góry Pelister w Parku Narodowym Pelister. Bitola jest drugim co do wielkości miastem w Macedonii, ze 100 000 mieszkańców jest uznawana z miasto konsulów. W XIX wieku Bitola była drugim największym miastem Imperium Osmańskiego w Europejskiej części imperium i była ważnym punktem handlowym posiadającym związki handlowe z Londynem, Paryżem, Wiedniem i innymi centrami handlu w Europie. W Bitoli otwarto 12 konsulatów, których wpływy sprawiły, że Bitola jest najbardziej „zachodnim” spośród macedońskich miast. Ciekawostką jest także, że na Akademii Wojskowej w Bitoli studiował Mustafa Kemal „Ataturk”, ojciec współczesnej Turcji.

DSC_0060

Bitola

Centrum Bitoli i jednocześnie najbardziej reprezentacyjna część  miasta to deptak Shirok Sokak, znana także jako ul. Marszałka Tito. Wzdłuż deptaku znajdują się bardzo ładne, kolorowe kamienice w stylu neoklasycystycznym. Tutaj tętni życie Bitoli, ulica jest usłana niezliczoną ilością knajpek i kawiarni. Na końcu Shirok Sokak znajduje się plac z fontanną oraz 30 metrowa wieża zegarowa, wybudowana w 1664 roku i przebudowana w XIX wieku.

Dla tych, którzy dysponują większą ilością czasu w Bitoli niż my, miasto słynie jeszcze ze starego bazaru (podobno mniejszy niż ten w Skopje, jednak czystszy i bardziej zadbany) oraz z XVII wiecznych łaźni tureckich Deboj Amam. Natomiast 2 km na południe od Bitoli znajdują się ruiny antycznego, greckiego miasta Heraclea Lyncestis, założonego przez Filipa II Macedońskiego w połowie IV wieku p.n.e.

Osoby lubiące łażenie po górach mogą być zainteresowane sąsiednim Parkiem Narodowym Pelister i samym szczytem Pelister (Baba) 2601 m n.p.m., z którego rozpościera się widok na Bitolę.

My niestety mogliśmy sobie pozwolić jedynie na krótki spacer po Bitoli, jeszcze tego samego dnia chcieliśmy dojechać do Ochrydy.

Dzień 3. Ochryda

Jezioro Ochrydzkie to główny punkt naszego, krótkiego wypadu. Jedno z najstarszych i najgłębszych (prawie 300 m w najgłębszym miejscu) jezior w Europie, pełni dla Macedończyków rolę swoistego morza, do którego ich kraj nie ma dostępu. Jezioro jest położone na granicy z Albanią, w południowo-zachodniej części kraju. 2/3 powierzchni jeziora przynależy administracyjnie do Macedonii. Jezioro Ochrydzkie jest bardzo malowniczo położone. Otoczone górami oddziela się od sąsiedniego jeziora Prespa masywem górskim Galičica, z którego przy dobrej pogodzie można podziwiać równocześnie oba jeziora.

Region Ochrydy został wpisany na listę UNESCO zarówno jako dziedzictwo przyrodnicze jak i kulturowe. Trudno się dziwić tej decyzji. Z zabytkowym, kamiennym kwartałem, średniowiecznym zamkiem, licznymi monastyrami i całością pięknie położoną nad brzegiem jeziora, rzeczywiście śmiało można powiedzieć, że Ochryda to perła w macedońskiej koronie.

Ohryd map

Proponowana trasa po zabytkowej części Ochrydy

Zwiedzanie zabytkowej części Ochrydy rozpoczynamy od Górnej Bramy (Gorna Porta). Z centrum Ochrydy to ok. 15 min. spacer po schodach w górę. Obok jest parking więc można też podjechać tam samochodem lub taksówką. Zaraz obok bramy znajduje się kościół prawosławny św. Bogurodzicy Perivlepta (St.Bogorodica Perivlepta). Ten XIII-wieczny bizantyjski kościół posiada imponujący zbiór biblijnych fresków i ikon. Warto skusić się na przewodnika (oprowadza ta sama pani, która sprzedaje bilety), ponieważ ta przesympatyczna kobieta opowiada o freskach w tym kościele z taką pasją, że nawet laik w historii sztuki (a za takiego się uważam) poczuje falę zachwytu nad kunsztem średniowiecznych artystów. Przy okazji można poznać kilka ciekawostek o różnicach między prawosławiem a kościołem rzymskokatolickim. Z fresków można się dowiedzieć między innymi, że Maryja pochodziła z bogatego rodu, jednak stała się uboga bo cały majątek rozdała ubogim i potrzebującym oraz że Józef, biorąc Maryję pod swoją opiekę, był już w mocno podeszłym wieku i traktował ją jak swoją wnuczkę.

DSC_0175

Kościół prawosławny św. Bogurodzicy Perivlepta

Nieopodal znajduje się starożytny amfiteatr. Budowla powstała ok. 200 roku p.n.e. i jest jedynym amfiteatrem z okresu hellenistycznego na terenach współczesnej Macedonii. Pozostałe zostały wybudowane przez Rzymian. Rzymianie także organizowali w amfiteatrze walki gladiatorów (oraz podobno egzekucje Chrześcijan, choć tej informacji nie udało mi się potwierdzić). Po bokach amfiteatr jest otoczony wzgórzami chroniącymi od wiatru, za sceną zaś rozpościera się cudowny widok na  jezioro Ochrydzkie. Współcześnie amfiteatr jest wykorzystywany do występów w ramach festiwalu Lato Ochrydzkie.

DSC_0182

Amfiteatr w Ochrydzie

Idąc dalej dojdziemy do X-wiecznej twierdzy cara Samuela (zwanej także zamkiem). W zasadzie są to wyłącznie zewnętrzne mury, centralna część jest pusta. Jednak widok z murów, górujących nad okolicą, jest spektakularny. Wejściówka to koszt 30 MKD.

DSC_0213

Twierdza cara Samuela

Krótki spacer w dół doprowadzi nas do oddalonego o 250 m. Plaošnik z cerkwią św. Klemensa i Pantaleona (Sveti Pantelejmon). Uważa się, że Bazylika została wybudowana w V wieku. Jednak gdy w 893 r. św. Klemens przybył nad Jezioro Ochrydzkie kazał wybudować nową, większą świątynię i ustanowić jej patronem Pantaleona. W XV wieku Turcy Osmańscy przekształcili bazylikę w meczet. Po licznych zawirowaniach historycznych bazylika ostatecznie została odrestaurowana w 2002 roku zgodnie z bizantyjskim wzornictwem. Wewnątrz przez szklane płyty w podłodze można zobaczyć oryginalne fundamenty. W bazylice przetrzymywane są relikwie św. Klemensa, można tam także podziwiać mozaiki z okresu wczesnego chrześcijaństwa.

DSC_0240

Sveti Pantelejmon

Podążając dalej w dół dotrzemy do majestatycznie wznoszącej się na klifie nad jeziorem cerkwi św. Jana Teologa w Kaneo (Sveti Jovan Kaneo). Ten XIII-wieczny kościół prawosławny usytuowany nad lazurowymi wodami jest chyba najczęściej fotografowanym obiektem w Macedonii. W środku znajdują się liczne freski m.in. w kopule namalowany jest wizerunek Chrystusa Pantokratora w otoczeniu aniołów. Wejściówka 50 MKD.

DSC_0277

Sveti Jovan Kaneo

Warto spędzić chwilę czasu u podnóża cerkwi  i delektować się pięknem otaczającej przyrody, przezroczystymi wodami jeziora oraz o tej porze roku pokrytymi śniegiem szczytami okolicznych gór.

Z plaży u podnóża cerkwi można wynająć łódkę i popłynąć w kierunku portu. My jednak kontynuujemy nasz spacer po starym kwartale Ochrydy. Następny punkt to Katedra św. Zofii. Wybudowana w XI wieku jest największą cerkwią Ochrydy. Doskonała akustyka w środku sprawia, że często odbywają się w niej koncerty. W środku można także podziwiać zachowane freski z XI-XIII wieku. Wejściówka 100 MKD.

Idąc dalej wąskimi uliczkami w kierunku portu natkniemy się jeszcze na mniejsze, XIV-wieczne cerkwie św. Nikola Bolnički oraz św. Bogorodica Bolnička. W trakcie plag były wykorzystywane jako stacje sanitarne do kwarantanny, a następnie jako szpitale (bolnica to po macedońsku szpital).

Ta część Ochrydy usłana jest niezliczoną ilością knajpek i kawiarenek z pięknym widokiem na jezioro. Dość powszechnie stoliki są powystawiane na pływających platformach. Na szczęście Macedonia nie przeżywa jeszcze natłoku turystów i ceny nawet w takich miejscach są wciąż bardzo przystępne.

 

DSC_0266

Dzień kończymy spacerem po szerokim bulwarze biegnącym z portu w kierunku centrum. Po drodze mijamy jeszcze jeden charakterystyczny punkt Ochrydy – Činar, olbrzymie, 900-letnie drzewo, jeden z symboli miasta.

Wzdłuż bulwaru można znaleźć mnóstwo sklepów jubilerskich z lokalnym wynalazkiem – perłami Ochrydzkimi. W rzeczywistości nie są to perły ale muszle pokryte emulsją wykonaną z łusek ochrydzkich ryb nazywanych Plashitsa. Niemniej jednak jest to lokalny produkt i ciekawa pamiątka.

Dzień 4. Św. Naum i przejazd do Skopje

Klasztor św. Nauma znajduje się 30 km na południe od Ochrydy, tuż przy granicy z Albanią. Droga do klasztoru jest malowniczo położona nad brzegiem jeziora i przebiega przez liczne kurorty, w sezonie wypełnione do granic możliwości. O tej porze roku można się jednak delektować pustymi plażami i krajobrazem niezmąconym nadmiarem turystów. Klasztor św. Nauma to popularny kierunek wycieczek, w szczególności w sezonie letnim. W okolicy klasztoru znajdują się także jedyne piaszczyste plaże nad jeziorem Ochrydzkim.

Z Ochrydy do klasztoru kursują autobusy, raz na godzinę, koszt 110 MKD. W sezonie można także popłynąć łódką (na ogłoszeniu 10 EUR), jednak w kwietniu rejsy były tylko trzy razy w tygodniu. Można także wziąć taksówkę za ok. 950 MKD (koszt z przewodnika) lub przy odrobinie szczęścia można zostać zaczepionym przez taksówkarza, który wraz z kolegą chce pojechać w tamte strony i chętnie weźmie turystów, którzy pokryją koszt paliwa (250 MKD) :-). W drodze powrotnej jednak tyle szczęścia nie mieliśmy. Okazało się, że pod klasztorem nie stoją żadne taksówki i trzeba czekać na autobus ok. godzinę…

DSC_0331

Sveti Naum

Sam klasztor św. Nauma został założony w 905 r. przez Nauma Ochrydzkiego, ucznia Cyryla i Metodego. W środku można podziwiać świetnie zachowane freski z XVI i XIX wieku. W 910 roku św. Naum został pochowany w klasztorze. Klasztor usytuowany jest na klifie nad jeziorem Ochrydzkim, z jego murów rozpościera się piękny widok na masyw Galičica. W okolicy wsi Trpejca zaczyna się droga górska prowadząca na szczyt, z którego równocześnie można podziwiać jeziora Ochrydzkie i Prespa.

Nasz ostatni etap to przejazd do Skopje. Warto pamiętać, że dworzec autobusowy w Ochrydzie jest oddalony od centrum o ok. 2 km. Także jeżeli mamy nocleg blisko jeziora to na dworzec trzeba wziąć taksówkę albo przygotować się na spacer. Jednak część autobusów międzymiastowych, w tym tych do Skopje odjeżdża także z bezpośrednio z głównej ulicy (Boulevard Turistichka). Koszt to 450 MKD, a czas przejazdu to ok. 3h. Do stolicy dojeżdżamy zatem już po zmroku. Ze względu na wczesny wylot, nie uda nam się sobaczyć Skopje w świetle dnia. Trzeba jednak przyznać, że po zmroku miasto robi bardzo przyjemne wrażenie. Szczególnie warta polecenia jest promenada nad rzeką Wardar, z licznymi restauracjami, klubami i kawiarniami. Z tarasów tych lokali rozpościera się bardzo przyjemny widok na rzekę oraz odrestaurowane budowle banku komercyjnego, cerkwi Cyryla i Metodego oraz na kamienny średniowieczny most. Ciekawostką jest fakt, że autobusy komunikacji miejskiej w Skopje to znane z Londynu czerwone piętrusy :-).

DSC_0353

Skopje

 

DSC_0348

Nasz krótki wypad do Macedonii dobiega końca. Warto wybrać się w ten zakątek Europy, bo na starym kontynencie coraz trudniej o miejsca tak urokliwe, a jednocześnie wolne od hord turystów. Dodatkowo Macedończycy to bardzo życzliwi i sympatyczni ludzie, a większość atrakcji wciąż jest w bardzo przystępnych cenach, jak na europejskie standardy.

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s